Gorzki w smaku postrach pasożytów!
Matka natura wiedziała, jak chronić nasiona, by te prędzej wykiełkowały niż zostały zjedzone. Wyposażyła je w gorzkie w smaku kukurbitacyny (znajdziemy je np. w nasionach dyni czy cukinii). Związki te ukryte zaraz pod łupiną odstraszają wroga, gdy ten tylko próbuje się do nich dostać.
A kto jest ich wrogiem zapytacie, kiedy trafią do naszego układu pokarmowego? Pasożyty! Ten na górze, wiedział co robi . Związki te dla nas są całkowicie bezpieczne, a na uciążliwych i niechcianych lokatorów jelit działają jak płachta na byka.
Kukurbitacyny nie tylko odstraszają wrogów, ale także wykazują szereg właściwości leczniczych udowodnionych naukowo. Ich obecność pobudza żołądek, trzustkę i jelita do wydzielania soków odpowiednio: żołądkowego, trzustkowego i jelitowego. Kurkurbitacyny są także nieocenionym wsparciem dla pracy wątroby. Pobudzają do pracy także pęcherzyka żółciowego, wykazując właściwości żółciopędne.
Przegryzając pestki pozbywamy się pasożytów, pobudzamy trawienie, dbamy o wątrobę.
I to nie koniec właściwości gorzkich w smaku nasion.
Kukurbitacyna w nich zawarta wykazuje działania przeciwzapalne, przeciwgrzybiczne, antybakteryjnie i przeciwnowotworowe! Badania naukowe wykazały, że powstrzymuje ona rozprzestrzenianie się komórek rakowych jelita grubego, piersi i płuc.
O właściwościach nasion warto pamiętać w życiu codziennym. Kiedy złapie nas ból, zamiast sięgać po leki przeciwzapalne jak np. ibuprofen czy naproksen, lepiej zrobimy sięgając po pestki!
Wyjdzie nam na zdrowie!

