W ostatnich latach ziemniak dorobił się złej sławy. Posądzany o kaloryczność nie pojawia się już tak często w codziennym jadłospisie. A niesłusznie, bo ugotowany ziemniak ma raptem 76 kilokalorie, a za złą chlubę odpowiadają dodawane do nich sosy, zasmażki, masło czy śmietana.
ZIEMNIAK NIE TUCZY! Ma 76 kcal/ 100 g, a za złą chlubę odpowiadają sosy, zasmażki, masło czy śmietana.
Pogniewani z ziemniakiem powinni czym prędzej się z nim przeprosić, bo ta pyra jest bogactwem witamin!
Słodycz ziemniaka, z powodu której wielu wyeliminowało go z diety, pozytywnie wpływa na pracę śledziony i trzustki. Szczególnie u tych, którzy nie przyswajają innych węglowodanów wystarczająco dobrze.
Walory smakowe ziemniaka docenił król Francji Ludwik XVI, Jan III Sobieski i… duńscy naukowcy, którzy przez 3 lata żywili się wyłącznie ziemniakami. Na własnej skórze dowiedli, że ziemniak jedzony ze skórką jest jednym z najbardziej kompletnych pod względem odżywczym posiłków.
Są i tacy badacze, którzy gwałtowny wzrost liczby Europejczyków przypisują właśnie uprawie ziemniaka.
Jeśli nie mieliście planów na wieczór, to podrzucam pomysł na ziemniaka i małe co nieco 😉 oczywiście „Na zdrowie”!


